wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
1/5
Swoją pierwszą wystawę indywidualną zorganizowałam podczas studiów na bazie wielkoformatowych abstrakcyjnych rysunków, ale już w wystawie dyplomowej pojawiły się autoportrety. Wystawa ta składała się z pięciu prac. Zorganizowałam ją w supermarkecie Biedronka w centrum Zielonej Góry. Sklep posiadał spory hol bezpośrednio przed kasami, który był pusty i który wykorzystałam jako przestrzeń ekspozycyjną.
wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
1/5
Swoją pierwszą wystawę indywidualną zorganizowałam podczas studiów na bazie wielkoformatowych abstrakcyjnych rysunków, ale już w wystawie dyplomowej pojawiły się autoportrety. Wystawa ta składała się z pięciu prac. Zorganizowałam ją w supermarkecie Biedronka w centrum Zielonej Góry. Sklep posiadał spory hol bezpośrednio przed kasami, który był pusty i który wykorzystałam jako przestrzeń ekspozycyjną.
wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
2/5
Jednym z elementów była NADwaga. Użyłam dwóch wag lekarskich. Na jednej z nich ułożyłam 53 kg mięsa, tyle ile wówczas warzyłam. Druga waga była pusta. Można się było na niej zważyć i wyobrazić sobie kupę mięsa, którą się jest. Dziś ta praca byłaby dla mnie nie do powtórzenia ze względu na tą ogromną ilość mięsa, która się zmarnowała. Dziś uznaję ten gest za nieetyczny.
wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
2/5
Jednym z elementów była NADwaga. Użyłam dwóch wag lekarskich. Na jednej z nich ułożyłam 53 kg mięsa, tyle ile wówczas warzyłam. Druga waga była pusta. Można się było na niej zważyć i wyobrazić sobie kupę mięsa, którą się jest. Dziś ta praca byłaby dla mnie nie do powtórzenia ze względu na tą ogromną ilość mięsa, która się zmarnowała. Dziś uznaję ten gest za nieetyczny.
wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
3/5
W NA POTEM zamknęłam swoje czarnobiałe zdjęcia w dziesiątkach słoików, tak jak zamyka się przetwory na zimę. Zdjęcia były tak przygotowane, że ich dolna część, która była zanurzona w wodzie była utrwalona, a ta powyżej prześwietlała się i wyglądała na popsutą. Opowieść o młodości, której się nie da zatrzymać, a może strach przed tym co nieuchronne.
wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
3/5
W NA POTEM zamknęłam swoje czarnobiałe zdjęcia w dziesiątkach słoików, tak jak zamyka się przetwory na zimę. Zdjęcia były tak przygotowane, że ich dolna część, która była zanurzona w wodzie była utrwalona, a ta powyżej prześwietlała się i wyglądała na popsutą. Opowieść o młodości, której się nie da zatrzymać, a może strach przed tym co nieuchronne.
wystawa dyplomowa, Supermarket BIEDRONKA, Zielona Góra, 1999
4/5
W kolejnej realizacji na czarnobiałe zdjęcia portretowe naturalnej wielkości nakładałam poszczególne fazy makijażu. Fluid, korektor, puder, cienie do powiek, szminka, tusz do rzęs, róż do policzków przesłaniały twarz na zdjęciu. Autoportretu użyłam również w olbrzymim banerze, który przedstawiał twarz mojej babci Marysi, Mamy Agnieszki i moją. Był rok 1999, nie miałam dostępu do wielkoformatowego plotera więc skleiłam go z małych wydruków A4. Pod twarzami stały wózki sklepowe z naszymi rzeczami: ubraniem, butami, torebkami.
W PIĘCIU SMAKACH, Galeria XX1, Warszawa, 2021
5/5
Wystawę tę pokazałam później w szczecińskiej Galerii Amfilada w roku 2000. Była to moja pierwsza wystawa indywidualna po studiach. Większość tych prac (i trzy nowe) została pokazana również na mojej kolejnej indywidualnej wystawie w warszawskiej galerii XX1 w roku 2001. Wtedy też po raz pierwszy pracowałam z osobą kuratorującą i była nią Eulalia Domanowska.
W PIĘCIU SMAKACH, Galeria XX1, Warszawa, 2021
5/5
Wystawę tę pokazałam później w szczecińskiej Galerii Amfilada w roku 2000. Była to moja pierwsza wystawa indywidualna po studiach. Większość tych prac (i trzy nowe) została pokazana również na mojej kolejnej indywidualnej wystawie w warszawskiej galerii XX1 w roku 2001. Wtedy też po raz pierwszy pracowałam z osobą kuratorującą i była nią Eulalia Domanowska.
W PIĘCIU SMAKACH, Galeria XX1, Warszawa, 2021
5/5
Wystawę tę pokazałam później w szczecińskiej Galerii Amfilada w roku 2000. Była to moja pierwsza wystawa indywidualna po studiach. Większość tych prac (i trzy nowe) została pokazana również na mojej kolejnej indywidualnej wystawie w warszawskiej galerii XX1 w roku 2001. Wtedy też po raz pierwszy pracowałam z osobą kuratorującą i była nią Eulalia Domanowska.
W PIĘCIU SMAKACH, Galeria XX1, Warszawa, 2021
5/5
Wystawę tę pokazałam później w szczecińskiej Galerii Amfilada w roku 2000. Była to moja pierwsza wystawa indywidualna po studiach. Większość tych prac (i trzy nowe) została pokazana również na mojej kolejnej indywidualnej wystawie w warszawskiej galerii XX1 w roku 2001. Wtedy też po raz pierwszy pracowałam z osobą kuratorującą i była nią Eulalia Domanowska.